• Wpisów:8
  • Średnio co: 210 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:53
  • Licznik odwiedzin:1 274 / 1891 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nienawidzę świąt.
Nie przez żarcie.
Ale przez tą zjebaną atmosferę w moim domu.
Niby już się przeprowadziłam.
Wyjechałam na studia.
Ale jednak musiałam przyjechać na "święta".
Ciągłe awantury.
Mam już tego dosyć.
Ale na studiach też nie jest fajnie.
Nie jest tak jak sobie wyobrażałam.
Co ze mną jest nie tak że nie umiem się dostosować?
Ehhhh....
Miało być lepiej.
A wyszło jak zawsze.
Jestem chodzącą beznadzieją.
Znów kończy się kolejny rok mojej bezczynności.
Kolejny zjebany.
Czy ja już pisałam że nienawidzę świąt?
A jutro będzie tylko gorzej.
Mam dość.
Mam dość...

Moja ukochana piosenka <3

K.
 

 
Moje bmi w tym momencie wynosi 24.2.
Kurwa.
0.8 do nadwagi.
Super.
Spasłam się jak świnia.
Ale czemu się dziwić.
Siedzę tylko na tyłku i wpierdalam.
To zaszło za daleko.
Już tego nie kontroluję.
Znowu się przywitam z moją przyjaciółką żyletą.
A tak długo się nie widziałyśmy.
Pewnie tęskniła.
Ja bardzo.
.
.
.
Ogólnie to cały czas tylko czekam aż będzie lepiej.
Bo jest chujowo.
Cały czas się staram ale jest chujowo.
Tak bardzo beznadziejna sytuacja.
Tylko cud mnie może uratować.
.
.
.
Czasem poważnie zastanawiam się po co mnie tu zesłano.
Czy był ze mną związany jakiś plan?
Może płacę za błędy z poprzedniego życia?
Hmmm a tak w ogóle ciekawe kim byłam w poprzednim życiu?
Może miałam je tak zajebiste że tym razem kazano mi cierpieć?
Tego się raczej nie dowiem nigdy.
.
.
.
Mieliście kiedyś myśli o śmierci?
Wow nie?
Zazdroszczę.
.
.
.
Przykro mi jest patrząc na siebie z perspektywy czasu dochodzić do wniosku jak bardzo zjebałam sobie życie.
.
.
.
Tylko ja wiem.
Tylko ja noszę w sobie te myśli.
Szkoda.
Bo mogło być inaczej.
.
.
.
Jest dziwnie.
Dziwnie oglądać te wszystkie pieknotki z idealnym życiem.
Zastanawiać się jakby to było gdybym to ja takie miała.
.
.
.
Ale już nie truję.
Bo i tak nikt tego nie czyta....

Muerte....
 

 
.
.
.
I'm fucking lonely...
.
.
.
 

 
Dni stają się coraz krótsze.
Dni, które chciałam przeżyć inaczej.
Czuję pustkę.
I to mnie przerasta.
.
.
.
Zaczynam się dusić.
Staję się więźniem własnego umysłu.
Jak daleko jeszcze jestem w stanie się posunąć?
.
.
.
Stałam się bestią obdartą z jakichkolwiek uczuć.
Żeruję na innych.
Jak pijawka.
.
.
.
Nie umiem poskładać własnych myśli.
To takie dołujące.
.
.
.
Raz jest pięknie.
Kurwa żyć nie umierać.
A potem?
Potem mam ochotę się zajebać.
.
.
.
Ale ile razy można sobie to obiecywać?
I nigdy tego nie zrobić...
.
.
.
Miliardy prób.
I za każdym razem i tak chuj z tego wychodzi.
Jestem żałosna...
.
.
.
Miało być lepiej.
Wszyscy tak mówili.
Jest gorzej.
Kurewsko gorzej.
.
.
.
Stracone lata nie wrócą.
Morze wylanych łez.
Nikt nie wynagrodzi mi cierpienia.
Nikt za mnie nie poniesie konsekwencji.
.
.
.
Tak bardzo złe.
Tak bardzo bez sensu.
Tak bardzo egoistyczne.
Tak bardzo żenujące.
Tak bardzo żadne.
Jest moje życie.
.
.
.

Muerte...
 

 
Wszystko się skończyło.
Było ok.
A teraz?
Mam ochotę krzyczeć.
Ale nie mam już siły.
Mam dosyć zmagań z tym popierdolonym życiem.
Nic już się nie liczy.
Nie potrafię oddychać.
Mam cholerny mętlik w głowie.
Z jednej strony chcę żyć i być szczęśliwa.
Z drugiej mam ochotę się zapierdolić.
Zakończyć to wszystko raz na zawsze.
.
.
.
Tyle czasu czekałam aż to wszystko się poukłada.
Teraz czuję jednak że jest już za późno.
Uświadomiłam sobie jak żałosna jestem.
.
.
.
Jestem sama.
Pozwoliłam odejść wszystkim.
Mam to na co zasłużyłam.
Czego się dziwić?
Ja nie potrafię z nikim żyć.
Jestem wyalienowana.
Jestem dzieckiem samotności.
.
.
.
Starałam się być lepsza.
Ale nie umiem.
Jestem nikim.
Więc co ja tu jeszcze robię?


Muerte...
 

 
Zabierzcie mnie stąd.
Zabierzcie mnie z tej p****ej rzeczywistości.
Mam dość tej c**jowni.
Już dosyć.
Codziennie oszukuję siebie że znów coś zmienie w swoim życiu.
I c**j.
Ciągle stoję w miejscu.
Już nie mogę oddychać.
Duszę się.
Za tydzień matura a ja jestem w jasnej dupie.
Nie umiem się ogarnąć.
Mam dość.
A zresztą...
Whatever...

*piękność <3*

K.
 

 


Coraz głębiej zastanawiam się nad swoim życiem.
I jestem w dupie.
Za miesiąc matura.
Trzeba zacząć studia.
A ja co?
Nie mam pojęcia kim chcę być, co chcę robić.
Jednym słowem.
Chujowo.
Wszyscy znajomi mają plany a ja?
Nie wiem co jest dla mnie ważne.
Nie mam żadnych ambicji.
Heh ja nawet nie chcę ich mieć.
...
Nie chce mi się już dłużej udawać że jest ok.
Nocami płaczę.
Rano wstaję i mam spuchnięte oczy.
Ale od czego jest makijaż?
Nawet nie mogę być smutna w szkole bo zaraz są pytania.
Kurwa.
Mam dosyć.

....................................................


K.
  • awatar MademoiselleFit: Też nie mam żadnych planów. Nic nie wiem. Cały czas o tym myślę i wszyscy wymagają ode mnie decyzji. Okropne. Makijaż jest dobry na wszystko. Trzymaj się jakoś
  • awatar hefalumpxd: super wbijaj do mnie i skomentuj naj. wpis :P
  • awatar Dusieeek ♥: Mega ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam.
Już tu byłam.
Wróciłam i znowu usunęłam bloga...
Bliżej znana jako I'mslowlydying.
Ktokolwiek jeszcze pamięta?
Wracam bo znowu sobie nie radzę.
Były różne momenty.
Raz lepsze raz gorsze.
Jak jest teraz?
Oczywiście gorzej...
Nie wytrzymuję już psychicznie.
Dlatego znów tu jestem.
I chyba zostanę na dłużej....


K.